czerwca 27, 2017

Aktualnie pod prysznicem

produkty_kosmetyki_pod_prysznic_blog

Dzisiaj po raz drugi macie okazję zajrzeć pod mój prysznic. Porównując wpis z tamtego roku (możecie go zobaczyć tutaj), ilość rzeczy troszkę się zmniejszyła. Czego aktualnie używam i które produkty są godne polecenia? 

joanna_peeling_myjący_nivea_żel_pod_prysznic_blog

Żel pod prysznic i peeling


Żel pod prysznic to oczywista oczywistość w tym zestawieniu :) Aktualnie na mojej półce znajduje się żel Nivea, z którym bardzo się polubiłam - bardzo ładnie pachnie (wręcz luksusowo), jest gęsty, dobrze się pieni i nie wysusza skóry. Moja wersja to Care & Diamond. Pojemność jest naprawdę spora i wystarcza na długo. Nie mogło też zabraknąć peelingu - w mojej łazience często goszczą te maleństwa z Joanny. Nie mają wybitnego składu ani działania, bo są raczej delikatne, ale uwielbiam je za soczyste, owocowe zapachy i łatwo rozprowadzającą się konsystencję. Zapewniam, że podczas stosowania nieraz poleci Wam ślinka ;)

szampon_biolaven_allerco_odżywka_la_petite_marseillas_blog

Szampon i odżywka


Jeśli chodzi o pielęgnację włosów, to pod prysznicem znajduje się niezbędne minimum, czyli szampon i odżywka. Moje włosy lubią różnorodność, dlatego też na półce zawsze mam dwa szampony. Obecnie to dwa delikatne produkty do codziennego stosowania: szampon z Biolaven, co do którego na razie mam mieszane uczucia, bo niestety trochę plącze mi włosy, oraz apteczny produkt Allerco, naprawdę delikatny i mogący pomóc przy problemach ze swędzeniem. Odżywka to wersja z masłem karite od La Petite Marseillais, która nieszczególnie przypadła mi do gustu. Moje włosy po prostu ją wypijają i nie widzę zbyt wielkiego efektu. 

isana_żel_do_golenia_joanna_płyn_do_higieny_intymnej_blog

Płyn do higieny intymnej i żel do golenia


Płyn do higieny intymnej to must-have pod kobiecym prysznicem. Aktualnie używam płynu z Joanny z ekstraktem z babki lancetowatej, który kupiłam w ciemno online. Uwielbiam jego zapach, ale niestety skład nie powala, a zwracam uwagę na to, aby w tego typu produktach było sporo składników łagodzących oraz kwasu mlekowego. Żel do golenia właśnie dobił dna i był to zwykły żel z Rossmanna Isana. Był całkiem przyzwoity, bo piana była dość sztywna i działał łagodząco, ale nie pobił żelu z Balei. 


A czego Wy aktualnie używacie podczas kąpieli? ;)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)