października 08, 2017

Niedziela dla włosów | Test kosmetyków WS Academy z paczulą wonną i poważny włosowy kryzys

niedziela_dla_włosów_peeling_bandi_ws_academy_paczula_wonna_włosowy_kryzys

Ostatnie tygodnie to dla moich włosów istna katorga. Żadne kosmetyki na nie nie działają i się z nimi nie dogadują. Włosy się nie układają, szybko przetłuszczają i strasznie wypadają. Myślę, że przyczyną jest zmiana pory roku, ogólne osłabienie organizmu i stres, którego było przez ostatnie dwa-trzy miesiące dosyć sporo. Myślę, że zauważyliście w tym czasie moją mniejszą aktywność na blogu i w social mediach. Powoli jednak wracam do stabilizacji i myślę, że będzie miało to pozytywne skutki na blogu :)

W ten weekend udało mi się znaleźć dłuższą chwilę na to, aby poświęcić ją włosom. Niestety taki jednorazowy zastrzyk "energii" moim włosom niewiele pomógł - jak widzicie na zdjęciach, są matowe, a końcówki są mocno przesuszone. W planach mam powrót do wcierania w skórę głowy soku z rzepy, a także zapuszczenie naturalnego odrostu, który będzie pasował do mojej aktualnej koloryzacji, a dzięki temu zmniejszę częstotliwość rozjaśniania.

niedziela_dla_włosów_peeling_bandi_ws_academy_paczula_wonna_włosowy_kryzys_jesień_wypadanie_przetłuszczanie_blog

W tym tygodniu moje włosy były przyklapnięte i jakby obklejone - stwierdziłam, że to idealny moment na zastosowanie peelingu skóry głowy. Dzięki temu w końcu udało mi się porządnie doczyścić włosy. Bardzo często pytacie mnie o peeling od Bandi, ale nie jestem regularna w jego używaniu, więc trudno mi coś na jego temat powiedzieć. Pojedyncze aplikacje nie dają spektakularnych i długotrwałych efektów.

Postanowiłam przeprowadzić dla Was test kosmetyków od WS Academy, które już na blogu się pojawiły. Tym razem jest to jednak linia z paczulą wonną. O ile czarna orchidea wypadła zachwycająco, tak ta wersja mnie rozczarowała. Szampon nie radzi sobie najgorzej, bo nie plącze włosów i dobrze oczyszcza włosy, ale fryzura nie ma objętości i jakoś nie mogę włosów odbić od nasady. Odżywka z moimi włosami się nie dogadała - nie wiem, czy wynika to z mojego obecnego kryzysu, czy po prostu nie jest dla mnie. Włosy nie są szczególnie wygładzone czy miękkie, a końcówki po aplikacji esencji nadal są przesuszone. Tych kosmetyków używałam już wcześniej, więc nie jest to opinia oparta jedynie na pierwszym wrażeniu. 
 
niedziela_dla_włosów_aloes_włosowy_kryzys_jesień_wypadanie_przetłuszczanie_blog

Po oczyszczeniu peelingiem i uczuciu słabego dociążania przez odżywkę postanowiłam dołożyć też do zabiegu żel aloesowy Skin79 - nałożyłam go na całe włosy, także na skórę głowy. Zwykle po nałożeniu włosy dłużej zachowywały świeżość, ale tym razem się to nie powiodło - były oklapnięte i bardzo szybko się przetłuściły. 

Jak widać czeka mnie długa droga w doprowadzeniu moich włosów do względnego ładu. Trzymajcie kciuki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)