czerwca 12, 2018

Niekosmetyczni ulubieńcy ostatnich miesięcy #9


Dzisiaj odpocznijmy trochę od kosmetyków - chciałabym Wam opowiedzieć o kilku bardzo fajnych rzeczach do domu oraz polecić świetne filmy i seriale na wieczór. To do dzieła! :)

Nawilżacz powietrza


Czy są tu na sali osoby, które potwornie cierpią z powodu suchego powietrza? Ja podniosę obie ręce, bo kilka miesięcy temu przypałętało mi się przewlekłe podrażnienie błon śluzowych. Objawy są okropne - od uporczywego kaszlu i ciągłych infekcji, po takie wysuszenie gardła, które uniemożliwia normalny sen. Skoro już sobie pomarudziłam, to powiem, że znalazłam coś, co przynosi ulgę - nawilżacz powietrza. Wystarczy włączyć go na godzinkę, dwie przed snem, żeby poczuć się lepiej. Jeśli zmagacie się z podobnymi problemami, to być może taki sprzęt będzie pomocny. Niestety nie mogę Wam polecić swojego modelu ze zdjęcia, który kupiłam na allegro. Wydawał się naprawdę fajny, bo ma ciekawy design i działa jeszcze jako kolorowa lampka, ale niestety po trzech tygodniach odmówił posłuszeństwa i w ogóle nie wytwarza pary. Przyzwyczaiłam się jednak do jego działania na tyle, że będę po prostu szukać czegoś lepszego.


Kubek z Biedronki


Już naprawdę nie pamiętam kiedy kupiłam ten kubek - rzuciłam go gdzieś w czeluściach kuchni i kompletnie o nim zapomniałam, a to świetny gadżet na gorący czas. Kubek ma w sobie wyciskarkę i sitko, dzięki czemu możemy do niego nalać wody z owocami czy miętą, a żądne "farfocle" nie będą nam przeszkadzały w piciu. Można też tę część wyciągnąć i potraktować jako zwykły, zamykany pojemnik. Ja czasem zabieram w  nim do pracy smoothie. Świetna sprawa!

Słodka, różowa filiżanka


Jeszcze niedawno istniał dla mnie tylko jeden rodzaj kawy - z mlekiem. Mimo że mam naprawdę porządny ekspres do kawy, to ciągle stawiałam na latte. Ostatnio w Homli zobaczyłam małe filiżanki w pastelowych kolorach - oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wybrała różu :) Dzięki temu maleństwu nauczyłam się pić porządną, czarną kawę i powiem Wam, że dopiero teraz czuję energetyczną moc tego napoju!


Stojak na biżuterię


Lubię rzeczy, które są ładne i praktyczne, a właśnie taki jest ten niepozorny stojak na biżuterię z kotem. Codziennie zakładam jakąś biżuterię - zegarek, pierścionki, kolczyki... Wcześniej wszystko było porozrzucane po biurku, bo nie chciało mi się ciągle tego wkładać do szkatułki, żeby rano znowu coś z niej wyciągać. Taki mały spodek załatwił sprawę - teraz mam perfekcyjny porządek.



The Crown


Serial o królowej Wielkiej Brytanii - Elżbiecie - naprawdę mnie zachwycił, a jestem wymagającym widzem. Historia współczesna jako tło, dbałość o szczegóły w strojach i wnętrzach, barwne postacie - to mocne atuty tej produkcji. Nie musicie być fanami angielskiej monarchii, ta historia jest po prostu świetnie opowiedziana. Nieporadna Elżbieta, nieprzykładny mąż, buntownicza siostra czy genialnie pokazany Winston Churchill na pewno będą Was wciągać w każdy kolejny odcinek.

Dom z papieru


Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to produkcja jak każda inna - kolejna historia o napadzie. Ileż już tego było? Ale uwierzcie mi, że nie tym razem. Scenariusz jest inteligentny, nieprzewidywalny, a zwroty akcji porywające - na to byście nie wpadli! Serial trzyma wysoki poziom praktycznie przez całe dwa sezony, a bardzo rzadko się to zdarza. Jak przygotować perfekcyjny plan na zdobycie niebagatelnych pieniędzy? Sprawdźcie w Domie z papieru ;)

Contratiempo


Biznesmen budzi się w hotelowym pokoju obok martwej kochanki... Co się właściwie wydarzyło? Bohater zatrudnia wybitną adwokat, aby dojść do tego, co tak naprawdę się stało. Dawno nie widziałam tak dobrze skonstruowanego filmu - fabuła jest cały czas rozwijana, a twórcy filmu mocno pogrywają z widzami. Atmosfera jest gęsta, zaplątana i pełna tajemnicy. Co jest prawdą, a co fałszem? Rozstrzygnięcie zagadki poznacie dopiero na samym końcu i zdecydowanie będziecie zaskoczeni. Jeśli nie docenialiście do tej pory kina hiszpańskiego, to ta produkcja zmieni Wasze myślenie.

Do utraty sił


Obok tego filmu "przechodziłam" kilka razy. Kolejna historia o bokserze? To kompletnie nie dla mnie - tym bardziej, że po prostu nie rozumiem tego sportu (przepraszam wszystkich fanów). W końcu się przełamałam i cóż, żałuję, że tak długo zwlekałam. Rola Jake Gyllenhaala jest wybitna, a film nie jest po prostu biografią sportowca, tylko historią o tym, jak podnieść się z upadku, że nie wszystko w życiu przychodzi jak za pstryknięciem palca i że trzeba ponosić konsekwencje swoich wyborów. Jeśli denerwują Was cukierkowe scenariusze pełne sielanki, w których bohaterom wszystko się udaje - koniecznie zobaczcie ten film.


Scrapbooking


Trzy dni w skulonej pozycji, ręce w kleju i totalny armagedon w pokoju... Ale za każdym razem, kiedy patrzę na album zrobiony własnoręcznie, po prostu robi mi się cieplej. Scrapbooking to dla mnie wyjątkowe hobby - rzadko mam na to czas, ale przynosi mi ogromną satysfakcję, a przy okazji mogę się wyżyć artystycznie i uporządkować najpiękniejsze wspomnienia :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za wszystkie komentarze! Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do obserwowania, co będzie motywować mnie do dalszej pracy!
Nie reklamuj się - staram się zaglądać do wszystkich, którzy komentują moje posty.

Serdecznie zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami na poruszane przeze mnie tematy :)